Wojna Ekonomiczna

Paweł Niedbała

Istota i cel podatków

Część I:

Wielkość, rodzaje, zmiany i oddziaływania społeczne podatków

 

  1. Istota i cel podatków.

 

Zacznijmy od nakreślenia czym są podatki i czym mogą być. Otóż mogą one być, albo datkiem, albo rabunkiem. Mamy tu kontekst etyczny. W zależności od ukształtowania moralnego, z czego wypływa etyka człowieka, dla jednych ten sam podatek będzie dobrowolną darowizną, inni zaś mogą go postrzegać jako rabunek i traktować jako niesprawiedliwość. Jednakże interesuje nas obiektywna sprawiedliwość i dobro wspólne narodu i narodów; po prostu mówiąc: uczciwość w relacjach międzyludzkich. Z tej perspektywy oceniamy systemy podatkowe, jak też ku temu celowi szukamy ideału fiskalnego

Cel podatków wiąże się z rolą państwa. W dobrym przypadku, będzie ono nadbudówką społeczeństwa i na jego służbie, wówczas płacenie (datek) na to państwo leży w interesie płacących i jest służeniem dobru wspólnemu. W przypadku złym, państwo jest narzędziem okupanta w celu zniewolenia narodu, nawet jego zniszczenia, wówczas podatki i cały system biurokratyczny ma cel represyjny względem społeczeństwa.

Trzeba zastrzec, iż również sam system podatkowy może być obiektywnie, zarówno moralny (sprawiedliwy), jak i przeciwnie. Ponieważ zaś aktualny ustrój społeczny zazwyczaj odbiega od ideału przyjąć musimy, iż sprawiedliwy system podatkowy to taki system, który przynosił będzie przyrost sprawiedliwości, lub utrudniał jej ubytek, będąc poniekąd środkiem czynienia sprawiedliwości przez podmioty. Z tego wnioskujemy, iż system podatkowy może też wypaczać i stać się narzędziem czynienia zła, np. rabowania i zniewalania ludzi, pośrednio nawet niszczenia ducha. Naszym zadaniem musi być dobry kierunek dla systemu podatkowego – ku sprawiedliwości właśnie.

Nadmienić musimy, iż system podatkowy jest tylko częścią danej metody ekonomicznej, np. kapitalizmu. Na stopień sprawiedliwości wymiennej ogromny wpływ ma cały system finansowy, którego tylko fragmentem jest metoda fiskalna. Nie możemy też pominąć, że i cały rynek, np. polski, może funkcjonować w sposób wypaczony, a ma to zawsze związek ze sposobem funkcjonowania pieniądza, co w decydującym stopniu zależne jest od bankowości. Natomiast ideał prawidłowości funkcjonowania pieniądza musi być celem naszych działań. Jeśli zatem rynek funkcjonuje nieprawidłowo, to system fiskalny może się temu, zarówno jeszcze przysłużać, ku dalszej niesprawiedliwości, jak i przeszkadzać ją czyniącym. Są to bardzo ważne odniesienia dla tematów podatkowych. Cały system podatkowy może być po prostu mniej lub więcej prawidłowy i, ze względu na sytuację lub cel do osiągnięcia, właściwy. To w prostej linii łączy się ze sprawiedliwością, zatem i moralnością. Bez względu na sytuację, cały system podatkowy powinien być moralny! Jednakże trzeba zastrzec, że podatkowość to nie jest najistotniejszy czynnik, ani też nie oddziałuje najsilniej na proces wymiany dóbr pomiędzy ludźmi. W perspektywie osiągnięcia sprawiedliwości wymiennej, podatkowość swym stanem jest silnym działaniem pomocniczym, poniekąd bronią, ale nie decydującym.

Zatem i poszczególne podatki mogą być moralne lub niemoralne; pewne zaś z podatków są obojętne moralnie. Ostatnie trzeba odnosić do stanu danego społeczeństwa, celu do osiągnięcia przez nie, oraz do aktualnie obowiązującego systemu podatkowego. Celem pomnożenia dobra wspólnego, w działaniach trzeba kierować się roztropnością i rozważać różne działania jako, lepsze lub gorsze, taktyki działań do osiągnięcia celu. Dlatego w różnych okolicznościach pewne opodatkowania są „lepsze” lub „gorsze”, choć same w sobie są moralnie jednakowe. Np. podatki trochę niższe, lub trochę wyższe, mogą być jednakowo korzystne, jak i niekorzystne, w zależności od charakteru i sytuacji danego społeczeństwa, oraz od aktualnie obowiązującego systemu opodatkowania. Różnie też, jednakowej wysokości opodatkowanie społeczeństwa, może być oceniane: przez jednych jako za wysokie, zaś przez innych nie koniecznie. Po prostu, jednym społeczeństwom mogą lepiej odpowiadać podatki niższe, innym zaś wyższe, i pewne zmiany tych wielkości jednym mogą przynosić pozytywy, innym negatywy.

Nie można pominąć faktu, że np. w Polsce, żyją nie tylko Polacy, lecz również rozmaite mniejszości, niektóre wręcz nam wrogie. Nie ma współcześnie państwa zupełnie jednolitego kulturowo, stąd różne koncepcje podatkowe mogą być różnie oceniane (i stosowane…) przez pewne grupy. Katolikom i cywilizacyjnym łacinnikom celem życia jest sprawiedliwość, która jest przymiotem Boga. „My chcemy etyki totalnej!”- woła prof. Koneczny. Do tego celu mają prowadzić wszystkie urządzenia społeczne i wszelkie funkcje pełnione przez ludzi, jako członków (cząstek) organizmu społecznego. Nie inny cel jest wyznaczony podatkowości. System fiskalny ma być coraz sprawiedliwszy i w tym sposobem pomagać osiągać coraz większą sprawiedliwość społeczną.

Każda metoda fiskalna składa się z samych podatków, następnie sposobu ich poboru. Z ostatnim łączy się temat rodzajów podatków. Podatki to przede wszystkim pewna suma pieniędzy brana łącznie, obejmująca wszystkie podatki, a więc nie tylko te wpływające do budżetu państwa, lecz i bezpośrednio do samorządów. Właśnie mając na względzie tę sumę wszystkich wpływów podatkowych określamy, czy podatków w skali państwa jest dużo, czy mało. Jednakże trzeba w tym miejscu rozróżnić pojęcia „podatków dużo” (lub mało), od „podatki duże” (lub małe), bo to nie jest to samo. Oceniając wysokie-niskie podatki bierzemy pod uwagę dwa aspekty: Pierwszy, to właśnie ta ilość pieniądza wpływająca do budżetu z podatków; drugim aspektem jest stosunek ilości sumy podatkowej do zarobków społeczeństwa.

O sile gospodarki, tj. o sile ekonomicznej społeczeństwa państwa, świadczy dużo wpływów budżetowych, przy małym procencie uszczuplania społeczeństwu zarobków. Zaświadcza to zarazem o jakości polityki gospodarczej w państwie – i o sile społeczeństwa by taką politykę mieć! Może być też odwrotnie: mało wpływów podatkowych, przy dużym obciążaniu podatkami zarobków – co też odpowiednio zaświadcza o prowadzonej polityce w państwie.

Trzeba mieć na uwadze, że wroga polityka, chcąca zniewolenia danego narodu, nie obędzie się bez zniewolenia ekonomicznego, a ma to zawsze związek z fiskalizmem. System podatkowy może być – i zazwyczaj jest – narzędziem politycznym. Nam musi zależeć by był to dobry system, sprawiedliwy, właściwy naszym narodowym dążeniom. Prawidłowy system podatkowy przynosi dużo wpływów budżetowi, przy równocześnie małym obciążeniu fiskalnym pracy. Ku temu musi zmierzać nasza polityka gospodarcza.

Podatki mogą rosnąć lub spadać. Co to oznacza? Otóż może przybywać lub ubywać sumy podatkowej; może też rosnąć lub spadać procent zarobków przelewanych do budżetu. Jak zauważyliśmy, nie koniecznie wyższe obciążenia podatników (procent zabieranych podatków) pokrywają się ze wzrostem wpływów budżetowych. Te zależności zaraz bliżej objaśnimy.

Wpływy podatkowe zależne są też od stosunku podmiotów pracujących wytwórczo, do pozostałych (bezrobotni, ukryte bezrobocie, hochsztaplerstwo, etc.). Jednakże trzeba wiedzieć, że i sam system podatkowy, prawidłowy lub wadliwy, odpowiednio wpływa na ten stosunek. Dobrze jest, jeśli wytwórców dóbr przybywa, zaś ubywa żyjących na koszt podatnika darmozjadów, oraz oszustów. Dobry system podatkowy będzie ku temu oddziaływał.

Na zwyżkę lub zniżkę sumy podatkowych wpływów budżetowych ma znaczenie, mniejsza lub większa, ściągalność podatków. Również różna skuteczność w ściąganiu zaległości podatkowych ma wpływ na tę, rosnącą lub malejącą, sumę podatkową płynącą do budżetu, a także na stosunek sumy podatków do zarobków ludzi pracujących. Polepszająca się ściągalność, jak też skuteczność ściągania zaległości podatkowych, w przynoszonych skutkach oznaczają tyle samo co rosnące podatki. Pogarszająca się ściągalność de facto oznacza malejące podatki.

Rosnące lub malejące podatki różnie skutkują społecznie, a ma na to też wpływ ich wydatkowanie przez państwo. Mogą przecież trafiać zarówno do rąk uczciwych, wykonujących potrzebne prace, jak też mogą być wyłudzane, defraudowane, czy też wypływać na obiektywne zło, np. zapłatę szpitalom z aborcję, czy inne demoralizacje, również przeznaczone na niepotrzebną biurokrację. Pieniądz z podatków płynie też na jałmużny potrzebującym, etc. Otóż jeśli państwo zmniejsza dotychczasowe wydatki, np. na pomoc społeczną, w skutkach oznacza to to samo co by podnosiło podatki.

Zwróćmy też uwagę, iż do wpływów budżetowych z podatków zalicza się płynące podatki od zarobków osób pobierających pensje z tegoż budżetu państwa. Uważać należy to za nonsens. Podatki płacone, np. przez urzędników, czy nauczycieli, są jakby podatkami od podatków. Po prostu sfera budżetowa pobiera pensje brutto z podatków płaconych przez producentów (w mniejszym stopniu również przez właścicieli majątków, etc.). Tak więc rzeczywiste wpływy są tylko od wytwórców i posiadaczy dóbr, następnie z tych zarobków są płacone pensje budżetówce, od czego są naliczane podatki. Właśnie ten mechanizm trzeba nazywać podatkami od podatków.

Jeśli idzie o sposób poboru podatków, to zasadniczy podział polega na opodatkowaniu bezpośrednim lub pośrednim. Bezpośrednie podatki to te, które są nam pobierane z zarobków, niezależnie od sposobu ich poboru. Do bezpośrednich zaliczamy też wszystkie te podatki, które wpłacamy wprost do budżetu państwa lub gmin, jak np. spadkowy, od darowizn, od nieruchomości, od psów, etc. Swego rodzaju podatkami bezpośrednimi są też opłaty skarbowe, parkingowe, czy mandaty wystawiane przez rozmaite służby. Podatek drogowy jest wliczany w cenę paliw, ale też jest to podatek bezpośredni, choć trafia do budżetu przez pośrednika. Od ciężarówek płaci się dodatkowy podatek wprost do gmin. Natomiast podatki pośrednie to wszystkie te, które wliczane są w ceny zakupów, zasadniczo wszystkiego. Mowa głównie o WAT, akcyzach, cłach, etc. Obniżają one zarobki ludziom wiele, wiele bardziej niż podatki bezpośrednie. Są wliczane w większość kupowanych rzeczy, a więc żywności, materiałów budowlanych, prądu, paliw, leków, ubrań, jak też i usług. Aktualnie w Polsce budżetowe wpływy podatkowe w ok 80% pochodzą z podatków pośrednich. Tak więc, jeśli ktoś jest pracownikiem w firmie, to firma ta, zarabiając również dzięki jego pracy, część swego zarobku przekaże jako podatek bezpośredni. Następnie pracownik część swego zarobku też odprowadzi do skarbówki. Z tego co mu zostanie robi zakupy… i płaci podatki pośrednie. Ażeby dojechać do pracy musi kupić paliwo, gdzie ponad połowa ceny to podatki pośrednie. Większy problem wtedy, gdy do pracy daleko a zarobek nie za duży. Koszty paliw, czy prądu (a więc i podatki pośrednie tam ukryte) wliczane są też w ceny biletów. Jeśli pali papierosy, czy lubi wypić piwo, to płaci tak dużo podatków zawartych w cenach tych używek.

System poboru podatków może być mniej lub bardziej skomplikowany. Wiąże się z tym dużo kosztów, w tym okołopodatkowych, np. biur księgowych, czy radców prawnych. Nie przynoszą oni przyrostu dóbr do podziału. Nadmiar takowych działań jest pasożytnictwem. Jednak winę za to ponoszą rządzący (oraz ci, którzy rządzących wybrali, czyli…).

W zagmatwanym systemie straty ponoszą zazwyczaj drobni podatnicy, często płacąc podatki których nie musieliby płacić i nie płaciliby ich, gdyby mieli więcej wiedzy. Ponosząc tak straty, są poniekąd darczyńcami na rzecz skarbu państwa. Duże podmioty zazwyczaj wiedzą gdzie i jak znaleźć ulgi i furtki prawne by płacić jak najmniej podatków. Około połowa przedsiębiorstw w Polsce wykazuje zyski zerowe, bądź straty, unikając tak opodatkowania bezpośredniego.

System poboru może być stały lub zmienny. Stały system podatkowy jest synonimem systemu prostego, zmienność zaś zaświadcza o jego skomplikowaniu, pogłębiając jeszcze zagmatwanie.

Z dużym a skomplikowanym fiskalizmem, a do tego jeszcze zmiennym, łączy się zjawisko biurokratyzmu. Jest to pewien system funkcjonowania państwa, zaś nadmiar kosztów biurokratycznych pochłania podatki płacone przez resztę społeczeństwa. Jeśli system jest skomplikowany i zmienny, przez co zagmatwany, to i koszty jego obsługi rosną. Oznacza to konieczność zwiększania opodatkowania społeczeństwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio skomentowane

    Archiwum

    Krótki kurs Ekonomii …dla każdego

    WYKŁAD
    plik PDF dostępny jest tutaj

    * * * * * * * * * * * * * * *

    Polecam także:

    Podatki, podatki, ale jakie…” – część pierwsza

     

    Kontakt

    Więcej o mnie tutaj.

    Adres e-mail: wojnaekonomiczna@gmail.com

    Zachęcam do czytania i komentowania!

    Wszelkie prawa zastrzeżone (c) 2018 Paweł Jan Niedbała