Wojna Ekonomiczna

Paweł Niedbała

Sposób podejścia do zagadnienia

Poniekąd dyżurny to temat niemal każdej dysputy polityczno-gospodarczej. Jakie podatki? – pytają domorośli politykierzy, tudzież „eksperci”, racząc nas następnie swymi uszczęśliwiającymi wizjami (mnogość których wielka…). Jednak wszystkie niemal spory programowe zaczynają się (i zazwyczaj też kończą…) pytaniem: Dobre są podatki wysokie, czy niskie? Inne zagadnienia, tyczące formy systemu fiskalnego, raczej nie są obecne w debacie publicznej. Nasuwa się stąd pytanie: Nie są to ważne kwestie, czy może celowo są pomijane? Niniejszym postaramy się dowieść, iż ograniczanie polemik do tematu samych tylko „wielkości” podatków oznacza raczej bezsensowne dywagacje, jedynie zasłaniające problem. Nie jest to twórcze i do niczego dobrego nie prowadzi. Sofistyka argumentacji zaangażowanych stron wypływa raczej z prób wykazania wyższości ideologii, z którymi utożsamiają się osoby zajmujące się tematyką gospodarczą i z poczucia wyższości swego środowiska nad pozostałymi, niźli z pragnienia odkrywania prawdy, by następnie się nią dzielić. Przy czym, w dyskusjach bierze przewagę argumentacja negatywna, wytykająca błędy i nonsensy przeciwnikowi, a nie udowadnianie swoich racji. Rodzą się tak fanatycy, ślepo wierzący w zaszczepione im urojenia, zaś tym bardziej przekonują o prawdziwości swoich mniemań, im bardziej są atakowani przez przeciwnika. Nie da się wykluczyć, że nagłaśniane takie spory są teatrami i mają utrzymać ogół Polaków w niewiedzy i nieświadomości tego co jest knute za ich plecami, byśmy stali się niezdolni do reakcji przeciw wrogim działaniom. Tak oto kwitnie subiektywizm, w miejsce pokornego, zdrowego podejścia do zagadnienia i rzetelnej analizy celem odkrywania prawdy, by w efekcie końcowym osiągać coraz większą sprawiedliwość społeczną. Tylko tą drogą może postępować dobro wspólne naszego narodu i narodów. Prawda jest jedna, stąd i jeden jest ideał ekonomiczny, w tym podatkowy. Jedyne zatem co pozostało nam robić, to odkrywać tę prawdę i starać się podążać ku ideałowi.

W analizach stricte ekonomicznych należy odciąć się od ideologii, ponieważ zaprowadzi nas to na manowce subiektywizmu – będącego raczej „wiarą” (wierzeniem), w daną teorię, niźli wiedzą (rozumieniem) – i uczyni ślepymi. „Kult” prawdy przemieni się w sprawiedliwość społeczną. Tej zaś nigdy nie będzie bez sprawiedliwości wymiennej dóbr pomiędzy ludźmi. W tym momencie pojawia się konieczność wiedzy stricte ekonomicznej. Ekonomia zatem musi wypływać z dociekania prawdy – jako owoc. Następnie nasz tzw. program gospodarczy (ekonomia polityczna) – co ja pozwalam sobie nazywać „ekonomiką” – musi być tworzony w oparciu o tę wiedzę. Musimy a priori przyjąć – choć zaprzeczają temu liberały – iż ekonomia jest nauką ścisłą, podobnie jak np. matematyka, czy fizyka, dostarczającą konkretnej wiedzy, i jedynie stąd możemy brać kryteria ocen danych dziedzin życia gospodarczego – w naszym omawianym przypadku systemu podatkowego. Ekonomia jest wiedzą! Pozwala nie tylko ocenić obiektywnie daną rzeczywistość, lecz również przewidywać wyniki planów i działań.

Z tej właśnie perspektywy przedstawimy krótkie kompendium podatkowe, składające się z dwóch części. Różne systemy różnie oddziałują społecznie, stąd ważność tych zagadnień i ich znajomości przez ludność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio skomentowane

    Archiwum

    Krótki kurs Ekonomii …dla każdego

    WYKŁAD
    plik PDF dostępny jest tutaj

    * * * * * * * * * * * * * * *

    Polecam także:

    Podatki, podatki, ale jakie…” – część pierwsza

     

    Kontakt

    Więcej o mnie tutaj.

    Adres e-mail: wojnaekonomiczna@gmail.com

    Zachęcam do czytania i komentowania!

    Wszelkie prawa zastrzeżone (c) 2018 Paweł Jan Niedbała